Jeżeli już doszliśmy do etapu, w którym wychodząc z mieszkania, nigdy nie zapominamy aparatu, za każdym razem szukajmy nowych inspiracji. Nie musimy czerpać ich z samego otoczenia. Możliwości teraźniejszych aparatów same dostarczają nam inspiracji ku temu. Wiemy perfekcyjnie, że fotografia pozwala nam zatrzymać chwilę. Uchwycony moment pozostaje, jak to dawniej mawiano, na wieki. Tu nie ma co się sprzeczać, ludzie z początku poprzedniego wieku mieli rację. Niekiedy warto wrócić do tamtego okresu. Fotografię robiło się nierzadko nawet kilkadziesiąt minut, naświetlając światłoczuły materiał, na którym uwieczniano w bardzo wielu przypadkach martwą naturę. Tylko kosz owoców, albo bukiet kwiatów zostały w stanie tak długo pozostawać w bez ruchu. Dzisiaj nie ma tego kłopotu, nastawiając czas naświetlania na jedną tysięczną sekundy, uchwycimy mijającą nas rajdową wyścigówkę w ten sposób, że postronna osoba zapyta, czemu służy zdjęcie stojącego na drodze samochodu. Ale po co się spieszyć, przejdźmy się nad rzekę, zabierzmy aparat, nieduży statyw i koc na którym na spokojnie przycupniemy. Nastawiając adekwatnie długi czas naświetlania uchwycimy bajkowy świat o którym nie mieliśmy pojęcia.